Matematyczne modele terapii nerkozastępczej
     
   
 
 
Matematyczne modele terapii nerkozastępczej
 
Jacek A. Pietrzyk, Lidia Krawentek, Stanisław Nowak, Paweł Dyras

 
Wstęp

Postęp techniczny obserwowany w ostatnich latach, którego następstwem było wyprodukowanie syntetycznych błon półprzepuszczalnych wykorzystywanych do produkcji dializatorów oraz coraz doskonalszych aparatów do wykonywania dializy spowodowały, że skuteczność oferowanej chorym z przewlekłą niewydolnością nerek terapii znacznie wzrosła. Pomimo tego dializoterapia niezależnie od stosowanej metody nadal pozostaje niedoskonałym sposobem oczyszczania organizmu z toksyn mocznicowych, usuwania niektórych biologicznie czynnych peptydów, wyrównywania kwasicy metabolicznej, regulowania stężeń jonów w surowicy krwi, normalizacji gospodarki wapniowo-fosforanowej, zaburzeń hormonalnych i odwadniania pacjentów. Od chwili wprowadzenia hemodializ jako rutynowej metody leczenia kwestie oceny ich skuteczności, adekwatności i problemy optymalizacji terapii wzbudzały i nadal wzbudzają najwięcej kontrowersji.

Większość ośrodków wypracowała na przestrzeni czasu własne systemy kontroli skuteczności leczenia pacjentów opierające się na pomiarach stężeń podstawowych toksyn mocznicowych w surowicy krwi, takich jak mocznik, kreatynina, kwas moczowy, kwas hipurowy, potas i fosfor, oznaczonych przed i po dializie, wykorzystując do tego nawet najnowsze techniki stosowane w biochemii, m. Innymi HPLC (high performance liquid chromatography). O skuteczności dializy mówiły stężenia toksyn utrzymywane w bezpiecznych granicach niezależnie od stanu metabolicznego pacjentów. Jedyną możliwością wpływania na skuteczność dializy opisaną w taki sposób, była zmiana czasu dializy lub typu dializatora (kierując się jego powierzchnią jako głównym kryterium). Metoda optymalizacji dializy opisana przez Gardinera i wsp. polegająca na dzieleniu powierzchni dializatora przez powierzchnię ciała pacjenta i mnożenie otrzymanej wartości przez rzeczywistą liczbę godzin dializy w tygodniu niewiele wniosła do optymalizacji leczenia. Przy pomocy metod statystycznych Lowrie i Lazarus retrospektywnie oceniali skuteczność leczenia korelując wyniki badań laboratoryjnych dializowanych pacjentów z ich stanem klinicznym. Metoda ta nie zezwalała jednak na bieżące korygowanie i ustalanie optymalnych parametrów dializy. Stosunek stężeń azotu mocznika krwi do kreatyniny we krwi chorych dializowanych utrzymywany na bieżące korygowanie i ustalanie optymalnych parametrów dializy. Stosunek stężeń azotu mocznika krwi od kreatyniny we krwi chorych dializowanych utrzymywany na najniższych z możliwych poziomów, tj. 1:20 - 1:25 ma dobrą wartość prognostyczną u hemodializowanych, zmniejszając w tej grupie chorych względne ryzyko śmiertelności do 1.0 - 1.4 [14].

Próby oceny adekwatności dializy zaproponowane przez Babba i Scribnera (1975 r) - tzw. "dialysis index" (square-meter-hour hypothesis) bazujący głównie na analizie zmian stężeń średnich cząstek oraz Ginna i Teschana (1978 r) - tzw. "nephroid clearance", uwzględniający frakcjonowany sumaryczny klirens mocznika w czasie dializy i resztkowy kreatyniny - odniesienie do całkowitej wody ustroju - nie zyskały oczekiwanej akceptacji klinicznej i dziś mają znaczenie wyłącznie historyczne. Po raz pierwszy zwróciły jednak uwagę na złożoność problemu opisu dializy i były wstępem do wdrożenia rygoru matematycznego oraz modelowanych uproszczeń w opisie toksemii mocznicowej i samej dializy. Przełomem w tym zakresie były prace Sargenta i Gotcha (1979) nad jednoprzedziałowym modelem mocznikowym, mające swoje podstawy we wcześniejszych badaniach Boraha i wsp. nad metabolizmem azotu u chorych z przewlekłą niewydolnością nerek i roli całkowitej wody ustroju jako objętości dystrybucji i gromadzenia się w organizmie toksyn mocznicowych. Po raz pierwszy zwrócono uwagę na mocznik i jego znaczenie jako markera toksemii mocznicowej i katabolizmu białka u chorych z p.n.n. [14].
 

   
 
 
 
 
 
 
 
 
DIALIZOTERAPIA DZIECIĘCA
     
           
         
.