Filtracja kłębuszków nerkowych, czyli klirens waha się w przedziale od 20 do 50 procent normy. W czasie badań krwi wyniki wskazują na podwyższenie stężenia mocznika i kreatyniny, czyli substancji, które powinny być wydalone z organizmu. Dzięki uruchomieniu mechanizmów wyrównujących stężenie azotu we krwi utrzymuje się jeszcze na prawidłowym poziomie. Ale z racji uszkodzenia nerek i mniejszego zagęszczenia moczu są one w stanie wydalić nadmiar azotu tylko dzięki zwiększonej diurezie, czyli częstszemu oddawaniu moczu. Zmienia się rytm dobowy, chorzy oddają mocz także w nocy. Ten wielomocz może stopniowo zmniejszać się, kiedy nerki zaczną tracić zdolność rozcieńczania. Chorzy czują się gorzej, każdy większy wysiłek ich meczy. Dochodzi do tego, ze nerki nie są w stanie sprostać obciążeniu i ilość wydalanego moczu gwałtownie spada. Wówczas w ustroju pozostają związki, które powinny być wydalone.
W tym okresie konieczne są stałe badania krwi, oznaczenie w niej poziomu mocznika, kreatyniny, sodu, potasu, wapnia, fosforu oraz ilości hemoglobiny.
Konieczna staje się specjalna dieta. Trzeba zwiększyć podaż białek o wysokiej wartości biologicznej, ale w ilościach nie przekraczających 1,0 - 1,5 g/kg wagi ciała u dzieci.
Jeśli w drugim etapie choroby nie wystąpiło nadciśnienie tętnicze, nie ma potrzeby leczenia go ani ograniczania drastycznie ilości soli kuchennej. Gdyby stało się jednak inaczej - lekarz zdecyduje o doborze leków. On również udzieli szczegółowych zaleceń, do których trzeba się rygorystycznie stosować nawet wtedy, kiedy stan chorego się poprawia.